Cześć. 2 dni temu wykonałam koleżance tatuaż. Dziś napisała, że w okol całego wytatuowanego kwiatka ma siniak w żóltym odcieniu. Oprócz niego, tatuowałyśmy jeszcze spory liść ale na nim nie ma siniaków. Jestem początkująca i jeszcze nie miałam do czynienia z takim efektem przy gojeniu dziary. Dodam że cały proces tatuowania przebiegał bez zarzutów, skóra dobrze przyjmowała tusz, nie zaoralam jej ani nic się nie działo. Jedynym utrudnieniem był wysyp drobnych krostek i pryszczy. Czy taki siniak moze być niebezpieczny czy to po prostu specyfika gojenia tej właśnie skory? Proszę o wskazówki, załączam fotke i pozdrawiam
siniak to nic strasznego zdarzaja sie to nie Twoja wina a specyfikacja skory ,sa osoby ktore maja duza tendencje do siniakow :) nie ma sie czym przejmowac
Hej, czytając Twój post od razu pomyślałem, że czasem warto oderwać się od stresu, nawet przy początkujących tatuażach, i spróbować czegoś zupełnie innego. Ja niedawno natknąłem się na spinogambino app i potraktowałem to jako krótki reset po długim dniu. Na początku kilka rund w kasynie poszło mi słabo i miałem serię drobnych przegranych, ale potem podjąłem większe ryzyko przy Book of Dead i wpadła całkiem niezła wygrana. Dla graczy z regionu Polska bonusy w aplikacji naprawdę pomagają poczuć frajdę i dają trochę luzu, gdy trzeba oderwać myśli od codziennych spraw. To była przyjemna odskocznia, która pozwoliła mi trochę odsapnąć.