Hej, mam pytanie, może któraś wie co powinnam dalej zrobić. Otóż chodzi o to, że mam problem z nieprzyjemnych zapachem z pochwy (To nie jest jakiś zapach rybi czy sera czy innych dziwnych rzeczy, tylko zapach po prostu jakbym się nie myła tam z tydzień), byłam u ginekologa i wszystko wyszło okej, ale tak już się przyzwyczaiłam, że nie wyjdę z domu bez wkładki (już teraz to nawet w domu zaczęłam nosić) bo mam wrażenie, że wtedy to momentalnie zaczęłoby ode mnie śmierdzieć. Po całym dniu w pracy sama od siebie czuje ten smród i boję się że ktoś też może go poczuć. Mam też dosyć intensywny ten śluz i boję się że bez wkładki mogłoby być nawet widać na spodniach. Czuję się źle, czuję się niekomfortowo i mam dość. Nie chcę tak żyć całe życie na wkładkach i na martwieniu się czy ode mnie śmierdzi czy nie.
Zrezygnuj z wkładek bo wpadasz w błędne koło. Do higieny tylko woda, bez zbędnych perfumowanych płynów, ewentualnie kosmetyki do higieny rekomendowane przez ginekologów. I tutaj polecam wypróbować sobie Lavu https://carebylavu.com/ Sa o wiele lepsze od tych marketowych i nie podrażnią Cię, zakładaj tylko bawełnianą bieliznę, na noc najlepiej bez niczego. Przyjzyj się temu co jesz - to też wpływa na zapach. Zbadaj hormony, może tutaj coś jest nie tak.