Już co dziesiąty Polak ma tatuaże, a co trzeci chce je mieć.
Pochodzący z Białorusi Anton Oleksenko specjalizuje się we wzorach biomechanicznych
Kiedyś kojarzono je głównie ze światem przestępczym albo z subkulturami. Dziś bez obciachu noszą je sportowcy, urzędnicy, biznesmeni. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Według badań firmy IQS tatuaż ma już co dziesiąty Polak, a z pozostałej grupy co trzeci nosi się z myślą o jego wykonaniu. Skąd ten pęd do zdobienia ciała w dziwaczne nieraz wzory? Czy nie jest to efekt chwilowej mody, która wkrótce przeminie, zostawiając jednak na naszych skórach trwałe ślady?
Ile sztuki w tatuażu?
– Na pewno takiej modzie sprzyjają media, zwłaszcza internet – twierdzi Piotr Wojciechowski, tatuator i twórca gliwickiego Muzeum Tatuażu. – Ludzie patrzą na celebrytów – piosenkarzy czy sportowców – i tak jak oni chcą się przyozdobić. Ale dla mnie tatuaże to sztuka. Jestem estetą, dlatego odradzam kierowanie się w tej sprawie modą. Cenię oryginalne pomysły.
Sam lubuje się w motywach ludowych – na jego rękach można znaleźć ornamenty z różnych stron świata. Na brzuchu wytatuował sobie natomiast... definicję tatuażu przekopiowaną wprost ze słownika wyrazów obcych. – Z tatuażami miałem do czynienia od dzieciństwa – opowiada. – Nosił je tata, więc nigdy mnie nie drażniły. Dorastałem w punkowym środowisku, gdzie wiele osób się tatuowało. Pierwszy tatuaż zrobiłem sobie zaraz po skończeniu 18 lat.
Pięć lat później Wojciechowski zdobył za swoją pracę główną nagrodę w kategorii tatuażu realistycznego na pierwszej konwencji tatuażu, jaka odbywała się w Polsce. Po kolejnym roku miał już własne studio tatuażu i zarejestrował czasopismo „Tatuaż – ciało i sztuka”, ukazujące się do dziś. Wkrótce uzyskał też dyplom Instytutu Sztuki Uniwersytetu Śląskiego, broniąc pracy „Tatuaż w sztuce, sztuka w tatuażu”. – Nie było łatwo, bo duża część kadry profesorskiej twierdziła wówczas, że współczesny tatuaż to wyłącznie kicz – opowiada tatuator. – Ale przetarłem szlaki i młodsi koledzy, którzy pisali później podobne prace, nie mieli już takich problemów. Bo skoro za sztukę uznaje się jaskiniowe malowidła, to dlaczego w ten sam sposób nie traktować tatuaży?
Święci, demony i pralka
Wojciechowski podkreśla, że od czasów PRL-u, kiedy tatuaż był nielegalny, wiele się w tej dziedzinie zmieniło. – Dziś większość tatuatorów to ludzie po studiach plastycznych – mówi.
Źródło: http://gosc.pl/doc/2477762.Tatuaz-nasz-powszedni
Pochodzący z Białorusi Anton Oleksenko specjalizuje się we wzorach biomechanicznych
Kiedyś kojarzono je głównie ze światem przestępczym albo z subkulturami. Dziś bez obciachu noszą je sportowcy, urzędnicy, biznesmeni. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Według badań firmy IQS tatuaż ma już co dziesiąty Polak, a z pozostałej grupy co trzeci nosi się z myślą o jego wykonaniu. Skąd ten pęd do zdobienia ciała w dziwaczne nieraz wzory? Czy nie jest to efekt chwilowej mody, która wkrótce przeminie, zostawiając jednak na naszych skórach trwałe ślady?
Ile sztuki w tatuażu?
– Na pewno takiej modzie sprzyjają media, zwłaszcza internet – twierdzi Piotr Wojciechowski, tatuator i twórca gliwickiego Muzeum Tatuażu. – Ludzie patrzą na celebrytów – piosenkarzy czy sportowców – i tak jak oni chcą się przyozdobić. Ale dla mnie tatuaże to sztuka. Jestem estetą, dlatego odradzam kierowanie się w tej sprawie modą. Cenię oryginalne pomysły.
Sam lubuje się w motywach ludowych – na jego rękach można znaleźć ornamenty z różnych stron świata. Na brzuchu wytatuował sobie natomiast... definicję tatuażu przekopiowaną wprost ze słownika wyrazów obcych. – Z tatuażami miałem do czynienia od dzieciństwa – opowiada. – Nosił je tata, więc nigdy mnie nie drażniły. Dorastałem w punkowym środowisku, gdzie wiele osób się tatuowało. Pierwszy tatuaż zrobiłem sobie zaraz po skończeniu 18 lat.
Pięć lat później Wojciechowski zdobył za swoją pracę główną nagrodę w kategorii tatuażu realistycznego na pierwszej konwencji tatuażu, jaka odbywała się w Polsce. Po kolejnym roku miał już własne studio tatuażu i zarejestrował czasopismo „Tatuaż – ciało i sztuka”, ukazujące się do dziś. Wkrótce uzyskał też dyplom Instytutu Sztuki Uniwersytetu Śląskiego, broniąc pracy „Tatuaż w sztuce, sztuka w tatuażu”. – Nie było łatwo, bo duża część kadry profesorskiej twierdziła wówczas, że współczesny tatuaż to wyłącznie kicz – opowiada tatuator. – Ale przetarłem szlaki i młodsi koledzy, którzy pisali później podobne prace, nie mieli już takich problemów. Bo skoro za sztukę uznaje się jaskiniowe malowidła, to dlaczego w ten sam sposób nie traktować tatuaży?
Święci, demony i pralka
Wojciechowski podkreśla, że od czasów PRL-u, kiedy tatuaż był nielegalny, wiele się w tej dziedzinie zmieniło. – Dziś większość tatuatorów to ludzie po studiach plastycznych – mówi.
Źródło: http://gosc.pl/doc/2477762.Tatuaz-nasz-powszedni
Pomogłem, kciuk w górę obok posta. Dbaj o dziarę bo jak dbasz tak masz!
Tatuaż jest sztuką. owszem, obecnie wiele osób robi je dla szpanu. niestety... ale myślę, że dla dużej części ludzi dziara to coś specjalnego, a nie jakiś modny obrazek
Jesteś w dziale: Ciekawe artykuły/filmiki
Skomentuj temat! Zaloguj
się!
Aktywne tematy
Popularne tematy
| Temat: | Ostatna odpowiedź: |
|---|---|
Piotr Lucjusz – głos, który zmienia literaturę współczesną |
mistika24, 13-06-2026, 16:06 |
Implant zęba w Warszawie |
tati, 29-05-2026, 13:25 |
Entertainment |
ottototto, 29-05-2026, 15:32 |
Podcięcie w drzwiach |
tati, 01-07-2026, 11:46 |
Rehabilitacja |
barek133789, 20-06-2026, 13:36 |
Samotność |
tati, 01-07-2026, 14:23 |
Stabilny sygnał telewizji przez cały rok |
mistika24, 26-05-2026, 07:49 |
Czy pakiety dentystyczne w Turcji (hotel + zabiegi) się opłacają? |
millekentk, 17-06-2026, 15:34 |
Dermatochirurg w Krakowie |
netmo, 28-05-2026, 12:11 |
Porządni | Więcej Niż Sprzątanie |
mistika24, 11-06-2026, 12:02 |
Biurko z regulacją wysokości |
netmo, 02-07-2026, 09:13 |
Rośliny balkonowe |
netmo, 31-05-2026, 16:45 |
Narzędzie dla przedsiębiorców w każdym etapie |
znajoma, 20-08-2026, 16:30 |