Mam ostatnio wrażenie, że samo tłumaczenie tekstu to już za mało, szczególnie jeśli chodzi o jakieś materiały marketingowe czy stronę internetową. Bo nawet jeśli wszystko jest poprawne, to tekst może brzmieć nienaturalnie i nie przekonywać. Dlatego zacząłem się interesować tematem copywritingu w połączeniu z tłumaczeniami. W Krakowie pewnie nie brakuje ofert, ale trudno ocenić, co jest naprawdę dobre. Natknąłem się na https://linguiniq.pl/ i zaciekawiło mnie, że ktoś oferuje oba te elementy razem. Może to ma sens, bo wtedy tekst nie tylko jest przetłumaczony, ale też „żyje”? Tylko pytanie, czy to faktycznie działa tak dobrze, jak brzmi. Czy ktoś z Was widział różnicę między zwykłym tłumaczeniem a takim bardziej dopracowanym tekstem? I czy laik jest w stanie to w ogóle zauważyć? Chętnie poznam Wasze zdanie, bo sam się nad tym poważnie zastanawiam.