Największe mity i stereotypy dotyczące tatuaży

Można stwierdzić, że historia tatuażu jest stara niczym świat – to poniekąd prawda, ponieważ ludzie tatuują się od pradawnych wieków.

Początkowo, wykonywano tatuaże, by móc podkreślić swoją pozycję w grupie, móc wyróżnić zajmowane stanowisko, bądź by naznaczyć innych współplemieńców. Takie były początki. I tak rozumiane i wykorzystywane tatuaże nie wzbudzały niczyjego sprzeciwu, a niekiedy wręcz przeciwnie, były przedmiotem pożądania. Niestety, czasy się zmieniały i wraz z wykształceniem się tatuaży więziennych, tę formę zdobienia ciała okryła bardzo zła sława. Tatuaże stały się tematem tabu, a wraz z takim rozwojem sytuacji, pojawiło się wiele błędnych przekonań oraz stereotypów.

Tatuaże są tylko dla kryminalistów – takie przekonanie nadal funkcjonuje wśród osób należących do starszego pokolenia. Tatuaże kojarzone są zazwyczaj z osobami, które „odsiedziały” wyroki w więzieniu, a w związku z tym, nie powinny wzbudzać zainteresowania „porządnych obywateli”. Owszem, tatuaże więzienne stanowią pewnego rodzaju gałązkę tej sztuki, lecz nie mają one na celu „chwalenia się” karą za kratkami, lecz pozwalały na komunikację między więźniami. Niektóre z nich, jak na przykład tatuaż łza, ma pozytywne znaczenie i odnosi się do uczucia tęsknoty za domem.

Innym stereotypem, jest twierdzenie, iż ból podczas tatuowania jest nie do wytrzymania. Owszem, wykonywanie tatuażu boli, przecież polega to na wkłuwaniu igieł w naskórek… Jednakże, należy wziąć pod uwagę, że każdy z nas ma inną skalę bólu, podobnie jak inaczej odczujemy tatuowanie przedramienia, a inaczej kostki. Wiele osób nawet wspomina tatuowanie, jako niezwykle przyjemne uczucie.

Ważnym aspektem, jest również kwestia zdrowia. Cóż, niejednokrotnie można usłyszeć, że tatuaże to zło i powodują zarażenia wirusami HIV, HBV i HCV. Gdyby każdy tak bardzo bał się zakażenia, to należałoby zrezygnować z wizyt u dentysty, kosmetyczki, a nawet fryzjerki. Owszem, należy zdawać sobie sprawę, z faktu, iż może dojść do zakażenia, lecz jedynie w przypadku, gdy wybierzemy kiepskie studio nie dbające o higienę i zasady bezpieczeństwa.

Wśród osób nie znających tematu, istnieje również błędne przekonanie, iż po wykonaniu tatuażu nie można kontynuować/rozpocząć honorowo oddawać krew. To bardzo szkodliwy mit. Tak naprawdę, osoby, które już wcześniej oddawały krew powinny tylko zgłosić fakt zrobienia tatuażu. Aby móc oddawać krew po wykonaniu nowego tatuażu należy odczekać sześć miesięcy i nic nie staje na przeszkodzie, by ponownie zająć się krwiodawstwem.

To oczywiście nie wszystkie mity i stereotypy odnoszące się do tatuażu. Mylnie przyjmuje się, że tyjąc lub chudnąć nasz tatuaż może nieestetycznie się zdeformować. Wygojony tatuaż staje się częścią skóry, jeżeli wszystko będzie przebiegać spokojnie, to tatuażowi nic się nie stanie. Podobnie również jest z bliznami – wygojone blizny, mające minimum 2-3 lata, można w większości przypadków tatuować.

Takich przykładów można wymieniać bez końca. Najwięcej stereotypów powstaje z niewiedzy, dlatego też warto uświadamiać innych, że tatuaż, to tak naprawdę nic strasznego.

Dodał: rooda


Wydziaraj: 8 1
Najpopularniejsze:
avatar użytkownika majki
10-08-2017, 16:45:28

Takich przykładów można wymieniać bez końca. Najwięcej stereotypów powstaje z niewiedzy, dlatego też warto uświadamiać innych, że tatuaż, to tak naprawdę nic strasznego.

Chcesz komentować tatuaże? Zaloguj się!