Jak wygląda zabieg piercingu?

Piercing to doskonały sposób na zwrócenie na siebie uwagi. Przekłucia nietypowych miejsc jest obecnie coraz bardziej popularne.

Zabieg piercingu trwa z reguły bardzo krótko. Jest to około kilku minut w zależności od miejsca przebicia. Przy czym samo przekłucie skóry trwa tylko kilka sekund. Bardzo często przy zabiegu trzeba użyć specjalnych szczypiec do podtrzymania fałd skórnych oraz oczywiście igły wenflonowej (ewentualnie igły iniekcyjnej). Wyżej wymienione szczypce powinny być oczywiście wcześniej wysterylizowane w autoklawie.

Kiedy piercer ustali z klientem które miejsce ma być przekłute, łapie je szczypcami, po pewnym czasie przebija je igłą, a następnie wkłada kolczyk (zmniejsza to podrażnienie ciała).

Czasami w zastępstwie igły i szczypiec używa pistoletu do piercingu. To urządzenie może być jednak stosowane wyłącznie do przebijania miękkich części uszu (płatków ucha). W przypadku innych miejsc ciała może wyrządzić poważne uszkodzenia i nieść ze sobą duże ryzyko wystąpienia komplikacji. Krótko mówiąc, pistolety nie są przystosowane do żadnej innej części ciała, aniżeli płatek ucha. „Strzał” z pistoletu przedziurawia tkankę rozszarpując ją, co utrudnia zabliźnianie. Ponadto w przypadku użycia pistoletu występuje także większe ryzyko zakażeń, ponieważ nie da się go wysterylizować w autoklawie.

Bardzo często stosowana praktyka w salonach piercingu jest przekłuwanie pępka za pomocą pistoletu. Jest to jak najbardziej niedopuszczalna i grożąca komplikacjami czynność. Do niektórych przebić (między innymi tzw. tuneli) używa się także skalpela.

Co można przebić?

Uszy to najczęstsze miejsce piercingu, można je przekłuwać na całej powierzchni, a zabieg jest bezbolesny. Przekłute dziurki łatwo pielęgnować i rzadko dochodzi do zakażeń.

Przekłucie nosa pochodzi z Indii. Najpopularniejszym miejscem jest skrzydełko nosa z tego względu, że łatwo się goi, a po wyjęciu ozdoby zostaje niewielki ślad. W tym miejscu chętnie kolczykują się panie. Mniej popularnym miejscem jest przegroda nosowa i przebijają ją głównie panowie. Kolczyk w tym miejscu ponoć nadaje im bardziej „wojowniczy” wygląd. Przegroda nosowa jest miejscem bolesnym i trudno gojącym się. Dzięki temu panowie udowadniają swoją męskość. Dość trudnym do wykonania jest przekłucie typu „bridge” u nasady nosa. Niestety może powodować bóle głowy, dlatego też takie przekłucie musi wykonać doświadczony piercer.

Dziś pępek najczęściej przekłuwają sobie przede wszystkim panie, bo z jednej strony wygląda to seksownie, z drugiej pokazują go tylko temu, komu chcą. Zabieg przekłucia jest praktycznie bezbolesny, bo w tej okolicy jest niewiele zakończeń nerwowych. Gojenie po zabiegu trwa długo, bo nawet do czterech miesięcy, a w tym czasie należy bezwzględnie zachować absolutną higienę.

Przekłucia języka jest stosunkowo proste i bezkrwawe. Goi się szybko – w ślinie znajdują się peptydy, które wspomagają ten proces. To przekłucie niesie jednak ze sobą parę niedogodności: język mocno puchnie, co przez parę pierwszych dni utrudnia jedzenie i mówienie.

Mniej popularnymi miejscami przekłuć są wargi i łuk brwiowy. Tzw. ”trójkąt śmierci”(miejsce między górną wargą a nosem) jest bardzo bolesne i przekłucia w tym miejscu mogą mieć bardzo poważne następstwa zdrowotne, łącznie z porażeniem nerwów. Kolczyk w brodzie można umieścić, z tym, że dość nisko. Końcówka kolczyka nie może dotykać zębów, w przeciwnym wypadku dochodzi do uszkodzenia szkliwa, a w konsekwencji do próchnicy. Brew z kolei mocno puchnie i sinieje po przekłuciu, a także silnie krwawi. Łatwo także wyrwać kolczyk np. grzebieniem przy czesaniu.

Kolczykowanie zostało wymyślone po to, aby się wyróżniać i wyglądać wyjątkowo. Dlatego nie bójmy się tego - jednak pamiętajmy o bezpieczeństwie.

Dodał: majki


Wydziaraj: 11 1
avatar użytkownika majki
26-10-2017, 12:58:12

Kolczykowanie zostało wymyślone po to, aby się wyróżniać i wyglądać wyjątkowo. Dlatego nie bójmy się tego - jednak pamiętajmy o bezpieczeństwie.

Chcesz komentować tatuaże? Zaloguj się!