• 10-05-2015, 17:10 | dziary dziaram 0
    Pare zasad, co by uniknąć nieprzyjemności:

    1. Warto odwiedzić zakład/artystę z polecenia lub o którym można znaleźć rzetelną opinię - zarówno jeśli chodzi o jakość artystyczną, jak i BHP.

    2. Jak już jesteśmy na miejscu, zanim oddamy się w ręcę tatuatora/ tatuatorki po prostu się rozejrzeć po zakładzie (czy coś nas nie niepokoi) i konieczie dopytać o podstawy:
    - Czy igły są sterylne i jednorazowe?
    (powinni odpakować igłę i założyć przy Was; jeśli tak nie było - śmiało prosić o to, by zrobili to jeszcze raz)
    - Co się dzieje ze zużytym sprzętem jednorazowym?
    (powinien być specjalny pojemnik wywożony co 48 godzin LUB jeśli w ramach pojemnika studio posiada lodówkę na odpady – co 14 dni)
    - Jak sterylizują narzędzia?
    (powinni posiadać profesjonalny autoklaw do sterylizacji, taki jak mają w szpitalach; sterylizacja preparatach dezynfekujących nie jest wystarczająca!)
    - Czy artysta wykonał okresowe badania na obecność żółtaczki i wirusa HIV?
    (powinni posiadać aktualną książeczkę zdrowia)

    3. Higiena przed:
    - klikudniowa abstynencja
    - dobry posiłek, co by uniknąć zasłąbnięć
    - prysznic (ja wiem, że oczywiste, ale jak się okazuje, niekoniecznie)
    - nie drażnij skóry (solarka, smażing, mocniejszy peeling…)

    4. Higiena po:
    - standardowe zachowanie w przypadku rany – nie myć mydłem, ani innymi perfumowanymi płynami, tylko WODĄ
    - posmarować maścią gojącą (np.: Alantan); czystymi rączkami!
    - opatrunek – zależy od tatuażysty; jałowy papier, folia, bandaż, opatrunek z gazy…
    - po wykonananiu tatuaży należy unikać wysiłków wewnętrznych i zewnętrznych; to jest picia alkoholu (2-3 dni) oraz podrażnień dla skóry jak odpoczynek w saunie, wyprawa na basen, smażing na plaży…


    Jeśli przed wycieczką po tatuaż chcecie wyposażyć się w bardziej szczegółowe informacje, odsyłam do rzetelnego opracowania tematu ->

    http://tatuaze.net.pl/pytania-studio-tatuazu.html


Strona 1 z 1
  • 13-05-2016, 10:38 | dziary dziaram 0
    Brakuje mi tutaj jednej istotnej rzeczy - pamiętajmy, by odwiedzając kogoś, kogo efektów prac nie widzieliśmy szybciej - niech okaże swoje portfolio, tylko w ten sposób ocenimy, czy naprawdę warto. Dlaczego o tym piszę? Ostatnio znajoma poszła do nowego salonu w naszym mieście. Realizator okazał jej opasły katalog z wykonanymi dziarami, co jak się okazało, były ściągnięte z neta a dziaracz ich nie wykonywał ( okazało się to po fakcie). To, co zrobił dziaracz wołało o pomstę do nieba, w sieci krąży zdjęcie, co jej ten mistrz wykonał; miała być puma na plecach a wyszedł kot z paraliżem potrącony przez 40-tonową ciężarówkę i trafiony przez piorun. Koleżanka do tej pory procesuje się z dziaraczem i czekamy na wyrok.

Strona 1 z 1
Chcesz komentować tatuaże? Zaloguj się!