• 08-03-2017, 19:23 | dziary dziaram 0
    Witam wszystkich!
    Zakupiłam maszynkę (Supreme Black), chłopcy w sklepie ustawili ją pod kontur. Poskładałam i podłączyłam, wzięłam się za robotę i bach, pojawiły się problemy i wątpliwości - jak to u początkującego.
    Jestem zdeterminowana i bardzo chcę nauczyć się podstaw - niestety muszę to zrobić na własną rękę.

    1. Maszyna iskrzy (dość mocno) pomiędzy śrubą i sprężyną, niezależnie od napięcia - jednakże nie mam pojęcia jakie napięcie mam ustawione, zasilacz bez wyświetlacza. Co jest nie tak, skoro była ustawiana przez Workhouse i nie zasuwa na dużych obrotach? Zasilacz, przewody wszystko jest nowe.

    2. Maszyna "dusi się" i "dławi" przy usilnych próbach wbicia tuszu, przy czym nie wbijam igieł zbyt głęboko. Co robię nie tak?

    3. Kwestia pobierania tuszu z kubeczka - jak to zrobić? Igłę wystawiam ledwo poza dziób i gdy pobiorę tusz, na skórze wszystko się rozlewa.

    4. Kontur albo nie wbija się w ogóle, albo są to szlaczki jak przy zadrapaniu. Kombinowałam z głębokością wbijania lecz prawie za każdym razem w skórze nic nie zostaje... A najwięcej rozlewa się dookoła.

    Będę wdzięczna za pomoc - jestem totalnie zielona i równie zapalona w temacie. Z góry wielkie dzięki!

  • 09-03-2017, 23:31 | dziary dziaram 0
    Kombinuj z napięciem, nie ustawiaj za mocno bo zaorazaorasz tylko skórę. Co do napięcia musisz wyczuć kup jakieś odpady ze świniaka kawałek skóry i powoli rób kreski. Ja do konturu wysuwam bardziej igłe ale to kwestia wyczucia trzeba uważać żeby nie wjechać za głęboko. Jak bardzo iskrzy to delikatnie dokreć śrubę.

  • 10-03-2017, 17:15 | dziary dziaram 0
    Właśnie działałam na świńskich ratkach, ale chyba większy płat skóry będzie lepszy.
    Dziękuję ślicznie za odpowiedź, będę próbować dalej!

  • 10-03-2017, 17:43 | dziary dziaram 0
    Większe płaty na jakimś bazarku w mięsnym poproś, ja zdobywam bez problemu :)

    Kochamy tatuaże dziary.com

  • 11-03-2017, 10:38 | dziary dziaram 0
    Zamówię w mięsnym, powinni sprowadzić coś takiego :)

  • 06-04-2017, 00:32 | dziary dziaram 0
    I jak Ci teraz idzie? Z maszynka sie wyjaśniło? Ja tez miałam lekki problem ze Swan z WH. Tez iskrzyło, przestawała działać, napięcie spadało. Ale odesłałam im i teraz czekam na wymianę. Do konturu mam Birdy i według mnie jest świetna :)

  • 05-05-2017, 00:57 | dziary dziaram 0
    Tak jak Ty jestem osobą początkującą na tej maszynce. Na szczęście mam zasilacz z wyświetlaczem. Myślę, że jest to bardzo przydatne. Mam poczucie większej kontroli i staram się ćwiczyć na zalecanych wartościach. Tak samo maszyna iskrzyła (bardzo) jednak różnymi ustawieniami udało mi się znacznie zmniejszyć lub zniwelować całkowicie. Jeżeli chodzi o ćwiczenia na sztucznej skórze, niestety tak to wygląda, Tusz nie rozchodzi się wewnątrz i widać np. każdą igłę z osobna. Z tego powodu bardzo zniechęciłam się (brak oczekiwanego efektu) i odstawiłam na jakiś czas. Obecnie znów podjęłam próbę i po wykonaniu konturu poprawiam go drugi raz. Kolor wtedy jest mocniejszy. Kontur ćwiczę z bardziej wysuniętą igłą, ale musisz wyczuć ten właściwy moment. Nie raz nim zaczynałam ćwiczenia, kilkukrotnie zmieniałam wysunięcie igły. Igłą schowaną bardzo źle mi się pracuje, mam wrażenie braku kontroli i wtedy bardzo zalewał mi tusz.
    Z tego, co pamiętam maszyna też zatrzymywała mi się. Nie pamiętam na jakie ustawienie się umówiłam, jednak dla mnie było to pod cieniowanie. W ten sposób właśnie pracuje maszynka, aby za mocno nie wbić tuszu.
    Ja swoją już porozkręcałam :), zmieniałam sprężyny, przednie i tylne. Uznałam, że jak będę się tego bała, to nigdy się nie nauczę. Jednak najbardziej denerwuje mnie odbijanie wzoru na sztucznej skórze (wychodzi rozmazany) oraz brudzenie podczas przecierania nadmiaru tuszu. Dzisiaj testowałam na skórze wysmarowanej cienką warstwą wazeliny. Było lepiej, jednak nadal nie jestem w pełni zadowolona.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    P.S. Moje spostrzeżenie: im bardziej się wgłębiam, tym więcej mam wiadomości i umiejętności do opanowania.

  • 06-06-2017, 10:20 | dziary dziaram 0
    Syrena miałem na początku te same problemy ale po wielu próbach i błędach wybrnąłem z tego ;) Możecie podesłać foty Waszych ćwiczeń na świńskiej skórze, a może już próbowaliście na ludziach?
    Podsyłam swoje i proszę Was o opinie. Pozdro

  • 25-10-2017, 21:38 | dziary dziaram 1
    Wszyscy na początku maje te same problemy czy mi się tylko wydaję :) od problemu " wyboru maszynki po iskry po rozmazanie nadmiaru tuszu na wzorze kończąc na ..... " każdy mam nadzieję wkońcu będzie robił kozackie tatuaże ... ja z dnia na dzień czym więcej tutaj czytam i praktykuje na prosiaczku tym więcej się ucze ... także fajnie że jest miejsce gdzie można poczytać ze ktoś ma ten sam problem a inni pomagaja mu go rozwiązać :)

  • 26-10-2017, 12:05 | dziary dziaram 1
    Podłączam się do dyskusji ze swoim pytaniem dotyczącym prób na świńskiej skórze. Ja również trenuje na świnkach :) ale zauważyłem, że bardzo często nadmiar tuszu który został na skórze, nie chce się dobrze oczyścić ze skóry.
    Na owocach nie miałem tego problemu - przecierałem ręcznikiem papierowym i skórka była już czysta i można było dalej tatuować. Natomiast na świńskiej często mam tak, że zostają plamy, które jakoś się wgryzają w skórę i brudzą cały efekt pracy. Nie mozna dobrze doczyścić skóry niestety. Przy niektórych kawałkach skóry,nie miało znaczenia czy zmywam tusz wodą, wodą z mydłem, tonikiem do twarzy, wódką, rozpuszczalnikiem, terpentyna itd bo i tak zabarwienia na skórze zostawały, tworząc brudne naloty.
    Czy Wy też macie takie doświadczenia? Jakieś sugestie jak wybrać dobry kawałek skóry u rzeźnika, żeby potem nie było takich problemów?

Chcesz komentować tatuaże? Zaloguj się!